Treść wielojęzyczna

Staramy się dostarczać treści w Twoim ojczystym języku ...

ok, rozumiem

Nowe logo Ministerstwa Zdrowia - awantura o 30 tysięcy

Wysłany dnia lut 04, 2014

Design Wydarzenia

Przez ostatnie kilka dni przez media przewinęła się lawina artykułów i krytycznych komentarzy odnoszących się do nowej identyfikacji wizualnej Ministerstwa Zdrowia. Najczęściej podkreślanym zarzutem jest wysoka cena przygotowania takiej identyfikacji, czyli 30 tysięcy złotych. Sprawdzamy o co tyle hałasu...

Zacznijmy od kwestii podstawowej czyli sprawcy całego zamieszania. Oto nowe logo Ministerstwa Zdrowia:
Ministerstwo Zdrowia - nowe logo
Przede wszystkim należy zadać sobie pytanie: po co Ministerstwu Zdrowia nowa identyfikacja wizualna i jak kwestia ta wygląda w innych resortach.
Logotypy polskich resortów - rok 2014
Już na pierwszy rzut oka widać, że jedyną cechą wspólną logotypów polskich resortów jest...brak konsekwencji. Łatwo rozróżnić ministerstwa, które zdążyły już "zainwestować" w nowe identyfikacje wizualne od tych, które trwają przy tradycyjnym - typograficznym zapisie nazwy. Nie sposób jednak nie zadać sobie pytania: czy ministerstwo jako takie naprawdę MUSI mieć logo? I czy koniecznie logo to musi być charakterystyczne dla jednego tylko resortu?
A jeszcze niedawno większość resortów mogło pochwalić się jednym, standardowym znakiem graficznym - orłem, zapisem nazwy ministerstwa i czerwono-białym podkreśleniem. Do dziś logo to oglądać możemy chociażby na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych - logo
Powściągliwość w podejściu do tematu wydaje się być proporcjonalne do powagi, z jaką dany resort podchodzi do własnej działalności. Mistrzem w tej kategorii jest zdecydowanie Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (!).
Ministerstwo Obrony Narodowej - logoMinisterstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi - logo
Teoria ta wydaje się być jeszcze bardziej prawdopodobna kiedy wspomniane loga porównamy ze znakiem, jednego z bardziej skompromitowanych i słynących z lekkiego ducha ministerstw - Ministerstwa Sportu i Turystyki.Ministerstwo Sportu i Turystyki - logo
Zaprojektowane w 2007 roku logo wyróżnia się bardzo swobodnym podejściem zarówno do kolorystyki, jak i samego znaku graficznego. Tekst sprawia wrażenie przesuniętego zbytnio w prawo, brakuje jakiegokolwiek znaku, że resort jest instytucją państwową, a niezliczone interpretacje symboliki dwóch splecionych ze sobą półksiężyców, dowodzą że identyfikacja wizualna nie była do końca trafiona. Projekt miał jednak podobno jedną zasadniczą zaletę - kosztował 3 tysiące złotych (dane trudno dzisiaj potwierdzić).
Od orzełka odżegnuje się także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Stawia za to wyraźny nacisk na kulturę. No i kropkę. Zapewne by uciąć wszelką dyskusję - logo ma za sobą bowiem całkiem interesującą historię.
W 2007 roku za rządów Kazimierza Michała Ujazdowskiego (PiS), po konkursie nierozstrzygniętym ze względu na niski poziom nadesłanych projektów, Ministerstwo zamówiło znak w firmie Fontarte (Artur i Magdalena Frankowscy). Przygotowany znak nie zawierał żadnego symbolu, był nim po prostu skrót nazwy (MKiDN) w opracowanym przez projektantów kroju pisma. Projekt nie zdążył jednak zagrzać miejsca na dłużej, gdyż resort pod rządami nowego ministra, Bogdana Zdrojewskiego (PO), zaczął posługiwać się nowym, typograficznym znakiem „składającym się z pełnej nazwy Ministerstwa, opatrzonym kropką / kwadratem, stworzonym w oparciu o font Helvetica” (cytat za księgą znaku dostępną na stronie Ministerstwa).
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - logo
Koszty jednej i drugiej zmiany nie są niestety znane.
Tu dochodzimy do kwestii kluczowej, a mianowicie ceny całego przedsięwzięcia. Jak czytamy z oficjalnych doniesień projekt nowego loga Ministerstwa Zdrowia kosztował 31 tysięcy złotych. Całe jednak przedsięwzięcie pochłonęło 61 tysięcy - drugie 30 tysięcy przeznaczone zostało na stworzenie nowej strony internetowej.
Co dokładnie zawiera się w 61 tysiącach wydanych na identyfikację wizualną? W tej kwestii jest jasność:
"projekt loga, przykłady zastosowania loga i jego różne konfiguracje, wzór prezentacji multimedialnej, slajd otwierający prezentację Ministerstwa Zdrowia, wizytówki, papeterię, koperty, teczki, teczki promocyjne, notesy, torby promocyjne, ściankę do wystąpień Ministra Zdrowia, roll-upy, długopisy, pendrive’y, wizytówki na drzwiach Ministerstwa Zdrowia, identyfikatory pracowników, identyfikatory gości, schemat ogłoszenia prasowego, użycie loga w przypadku patronatów, stopki mailowe, druki Ministerstwa Zdrowia, w tym 56 pism wzorcowych, projekt architektury serwisu internetowego, projekt graficzny strony głównej i podstron serwisu internetowego."
Czy więc cena ta jest uzasadniona? Prawdopodobnie nie nam rozsądzać... jednak dla porównania:
- W 2009 roku Kancelaria Prezydenta zapłaciła dokładnie 363.318,44 zł. za projekt i wykonanie pojedynczej strony internetowej Prezydenta Rzeczpospolitej www.prezydent.pl
- W 2011 roku nową identyfikację wizualną zamówiło dla siebie i podległych sobie służb Ministerstwo Finansów - koszt całości - prawie 220 tysięcy zł.
- Pod koniec 2011 roku o nowe logo pokusiło się także miasto Łódź. "Cztery łuki i trzy kropki" kosztowały wtedy 190 tysięcy złotych.
- Nowa strategia marketingowa miasta Elbląg - opracowana 2 lata temu przez agencję reklamową z Nysy to koszt 150 tysięcy złotych. W skład strategii wchodziło zarówno logo, które internautom kojarzyło się głównie z psią kupą, jak i niezapomniane hasło "Elbląg przyspiesza".
- W 2008 roku białostoczanie mieli okazję podziwiać nowe logo miasta, opracowane przez Grupę Eskadra. Projekt kosztował 300 tysięcy złotych, a logo okazało się łudząco podobne do nowojorskiego stowarzyszenia gejów, lesbijek i transseksualistów Gaycenter.
- Mając na uwadze trudności jakie cudzoziemcom sprawia wymawianie słowa "Szczecin", władze miasta zdecydowały się zainwestować w logo edukacyjne. W 2008 roku premierę miał projekt, którego realizacja kosztowała 480 tysięcy złotych. Nowe logo z gryfem i fonetycznym zapisem nazwy miasta miało raz na zawsze rozwiązać problemy z wymową. Do transkrypcji fonetycznej wkradł się jednak błąd. Według twórców projektu, nazwa miasta to SzczeCIN, z wyraźnym akcentem na ostatnią sylabę.
- Logo igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku kosztowało 625 tysięcy dolarów. Projekt zrealizował Wolff Ollins.
A na koniec - jak kwestie identyfikacji wizualnej w poszczególnych resortach rozwiązują inne kraje?
Patrząc na przykład duński wydaje się, że pomimo pewnej dowolności w interpretacji, logotypy łączy pewien wspólny mianownik.
Logotypy duńskich resortów
Gdyby pokusić się o odnalezienie wspólnego mianownika dla nowego loga Ministerstwa Zdrowia, najbliżej byłoby mu chyba do...
Muzeum Narodowego
logo_muzeum_narodowe_warszawa2

Znajdź nas na social media

Zapisz się, aby otrzymywać nasz newsletter i eksluzywne oferty.